Historia- Powiat Augustowski

 

Schowek01

Augustów – historia

Do końca XIII wieku tereny dzisiejszego Augustowa należały do ziem zamieszkiwanych przez plemię Jaćwignów, pokonanych ostatecznie w 1283 roku przez zakon krzyżacki. Po upadku Jaćwieży ziemie te wyludniły się i nie były zasiedlane do roku 1422, kiedy to pokój melneński ustalił przebieg granic na tym terenie i zaczęła się ponowna kolonizacja. Pod koniec XIV wieku nad rzeką Nettą istniał niewielki zamek krzyżacki Metenburg, doszczętnie zniszczony przez wielkiego księcia Witolda w 1392 roku, jednak nie jest pewne, czy był zlokalizowany w obrębie współczesnego miasta.

Według legendy Augustów zawdzięcza swoje powstanie pierwszej schadzce Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłłówny, dla upamiętnienia której król założył w jej miejscu miasto. W istocie pierwsza pisana wzmianka o osadzie nad Nettą pochodzi z 1496 roku i dotyczy komory pobierającej cło u przeprawy rzecznej. W 1526 roku powstała tu karczma wystawiona przez Jana Radziwiłła na skrzyżowaniu szlaków handlowych z Litwy i Białorusi do Prus, Warszawy i Krakowa.

Do wytyczania osady na północnym brzegu Netty skierowano w 1550 roku starostę knyszyńskiego Piotra Chwalczewskiego oraz architekta i inżyniera Joba Preytfusa. Augustów prawa miejskie magdeburskie otrzymał dopiero 17 maja 1557 roku od króla Zygmunta Augusta[14]. Do roku 1569 Augustów należał terytorialne do Wielkiego Księstwa Litewskiego. W 1570 roku powstało starostwo augustowskie jako ?separatum? ze starostwa knyszyńskiego. Po kilku latach prężnego rozwoju nastąpiła seria działań wojennych, doprowadzająca miasto do ruiny. Podczas potopu szwedzkiego miasto spalili zbuntowani Tatarzy z wojsk Jana Kazimierza, którzy byli niezadowoleni z podziału łupów z bitwy pod Prostkami (1656). W czasie trzeciej wojny północnej (1700-1721) w Augustowie stacjonowały w różnym czasie wojska polskie, szwedzkie, rosyjskie, saskie i brandenburskie. Wojska, oprócz zniszczeń, przyniosły zarazę (1710), która zdziesiątkowała miejscową ludność.

W 1795 roku miasto zajęli Prusacy, a w latach 1807 i 1812 wojska napoleońskie. Lekką poprawę rozwoju przyniósł XIX wiek. Po Kongresie wiedeńskim w roku 1815 Augustów znalazł się w granicach Królestwa Polskiego (Kongresowego). Został stolicą nowo utworzonego województwa augustowskiego, a od 1837 roku guberni augustowskiej. Urzędy tymczasowo umieszczono w Suwałkach z braku odpowiednich budynków. Projekty rozbudowy Augustowa w stylu klasycystycznym opracował Henryk Marconi. W roku 1825 pod kierunkiem Ignacego Prądzyńskiego rozpoczęto budowę Kanału Augustowskiego.

Rozwój Augustowa został przerwany przez wybuch powstania listopadowego. W okolicach Augustowa toczyły się walki, zaś miasto przechodziło z rąk do rąk. Po powstaniu nie zrealizowano planów rozbudowy miasta. Kanał Augustowski ukończono w 1839 roku, jednak nie zyskał on planowanego znaczenia gospodarczego. Również w czasie powstania styczniowego w okolicach Augustowa toczyły się walki, podczas których szczególnie zasłynął oddział pod dowództwem Józefa ?Wawra? Ramotowskiego. W roku 1899, w związku z budową koszar carskich, Augustów uzyskał połączenia kolejowe. W XIX wieku w regionie kwitł przemyt, spowodowany bliskim położeniem miasta z granicą Prus i Rosji.

Zniszczenia przyniosły miastu I i II wojna światowa. W końcu września 1939 okupacyjne władze sowieckie zniszczyły pomnik Piłsudskiego, a na jego miejsce postawiły obelisk ku czci Stalina; zbudowały też w mieście pomnik Lenina . W lipcu 1945 roku Armia Czerwona, NKWD, Smiersz wspólnie z UB przeprowadziły tzw. obławę augustowską w celu wyłapania żołnierzy podziemia niepodległościowego. Sowieci utworzyli w okolicy sieć obozów filtracyjnych, gdzie przetrzymywali Polaków pod gołym niebem, skrępowanych drutem kolczastym w dołach zalanych wodą. Od połowy lat dwudziestych XX wieku Augustów stał się popularnym letniskiem. Od 1993 roku miasto posiada status uzdrowiska (bogate złoża borowiny, w okolicy źródła wody mineralne).

Źródło:  http://pl.wikipedia.org/wiki/Augustow

 

Dzieje Gminy Augustów

Obszar Gminy Augustów już od 12 tysięcy lat p.n.e. był zamieszkany przez myśliwych i hodowców reniferów. Ślady tych mieszkańców znaleziono w rejonie Wójtowskich Włók- przy ujściu Kamiennego Brodu do jeziora Necko. W okresie IV-III tysiąclecia p.n.e. pojawiły się kultury rolnicze. Z III-V w. n.e. pochodzi cmentarzysko kurhanowe w Neckim Borku (pomiędzy Białobrzegami a Nettą), które było wykorzystywane przez lud pochodzenia bałtyckiego. Żyło tu plemię Klińców lub Połekszan. Wskutek wypraw krzyżowych w końcu XIII w. podejmowanych przez książąt polskich, ruskich i Zakon Krzyżacki, Jaćwież została wymazana z mapy Europy. Tereny te stały się sporne pomiędzy Litwą, Państwem Zakonnym i Mazowszem, porośnięte wówczas puszczą, stały się naturalną barierą graniczną.
Stałe osadnictwo ponownie pojawiło się z początkiem XV w. Od 1422 r. Tereny obecnej gminy znalazły się całkowicie w obrębie Wielkiego Księstwa Litewskiego. Zasiedlali je osadnicy mazowieccy, Rusini, potomkowie Jaćwingów, Litwini, Polacy z dalszych okolic kraju. Pierwsze wsie powstały przy granicy z Prusami (Grabowo i Rutki). Do połowy XVI w. za panowania Zygmunta Augusta została osadzona cała zachodnia strona dzisiejszej gminy. Wsie miały różne statusy, niektóre weszły w skład dóbr prywatnych (Radziwiłłów, Wołłowiczów i Paców ? Janówka, Mazurki, Preyfoussów ? Grabowo). Od 1569 r. ziemie na południe od Kamiennego Brodu i jeziora Necko oraz na zachód od rzeki Netty weszły jako część Podlasia do Korony Polskiej, tworząc starostwo augustowskie, powołane w 1572 r. z siedzibą w Netcie. Nazwę wywiodło od miasta, którego założycielem był Król Zygmunt II August.

Obecne cztery wsie: Żarnowo, Turówka, Biernatki, Uścianki, były przedmieściami Augustowa, a ich mieszkańcy mieli równe prawa z mieszczanami. Wsie znajdujące się na lewym brzegu Netty w większości powstały z zakładów przemysłowych, takich jak rudnie, smolarnie, potażnie oraz osad drwali i strażników leśnych dopiero w XVIII w. Ciężka praca mieszkańców przerywana była klęskami elementarnymi i wojnami (np. w 1656 r. orda tatarska wspomagająca hetmana Gosiewskiego, 1710 r. ? wielka zaraza przeniesiona przez wojska w wojnie północnej). Kolejne lata przynosiły poprawę i odbudowę osadnictwa. Najmłodsze wsie ? Gabowe Grądy i Bór, zostały założone w 1867 r. przez Rosjan ? staroobrzędowców. Po upadku Rzeczypospolitej teren gminy wszedł do zaboru pruskiego (1795 ? 1806 ? rozdzielały go wówczas powiaty wigierski, goniądzki i dąbrowski), potem do Księstwa Warszawskiego, po klęsce Napoleona ? do Królestwa Polskiego (Kongresowego) ? w obwodzie augustowskim.
Puszcza Augustowska była ostoją partyzantów w czasie powstania listopadowego ( oddziały Szarkowskiego, Zaliwskiego, Mirskiego i Babińskiego) i styczniowego (Andruszkiewicza, ?Wawra? ? Ramotowskiego, Reklewskiego, Szukiewicza i inne). Mieszkańcy wzięli też czynny udział w walce o niepodległość w 1918 ? 1919 r. oraz jako ochotnicy w walce z Litwinami i bolszewikami.
Radzieccy okupanci (1939-41) represjonowali tutejszych mieszkańców. Rozstrzeliwali, więzili w łagrach, zsyłali na Syberię całe wsie (Netta Folwark, Mazurki). Ciężkie przeżycia związane są także z okupacją hitlerowską. W masowych egzekucjach i obozach koncentracyjnych zginęło wiele osób. Działała na tym terenie organizacja Armii Krajowej (VII obwód). Wiele ofiar pochłonęła obława lipcowa NKWD w 1945 r. W niepodległej Rzeczypospolitej obszar gminy wchodził do powiatu augustowskiego (miasto Augustów, gminy ? Augustów, Bargłów, Kolnica). Po roku 1945 były tu gromady: Żarnowo, Janówka, Rutki Nowe, Netta Druga, Białobrzegi, z których utworzono gminę o obecnym kształcie w 1973 r. {źródło tekstu: http://www.bibliotekazarnowo.pl/folderga/dzieje-gminy-augustow.html

                              

 

Zapach pieczywa i landrynek – Augustów

bez-ograniczen

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapach pieczywa i landrynek. Roznosił się zapewne w domu przy ulicy 29 Listopada w Augustowie, gdzie do czasu wybuchu II wojny światowej, oprócz biura obsługującego stojący w sąsiedztwie młyn, mieścił się popularny sklep kolonialno-spożywczy małżeństwa Wróbli. Sam dom należał do Żyda Warhaftyka. To tam zwykli chodzić chłopi z młyna notorycznie kłócący się o to, z czyjego zboża powstawała najlepszej jakości mąka. Sprzedawali mąkę, kupowali nielegalną stugramową „małpkę” (właściciel nie miał koncesji na alkohol) i rozchodzili się każdy w swoją stronę. Młyn, po którym dzisiaj pozostały spalone szczątki, pracował wtedy pełną parą. Śmigały pasy transmisyjne, obracały się koła. Nad drzwiami wewnątrz sklepu wisiał drewniany dzwonek, który po ich popchnięciu wydawał dźwięk wzywający do lady panią Wróbel. Jej mąż dostał się kiedyś pomiędzy pasy transmisyjne i na skutek wypadku zmarł. Wróblowa ponownie wyszła za mąż i aż do nadejścia Sowietów w 1939 roku razem z nowym towarzyszem życia, Kozłowem, z sukcesem prowadziła cały przybytek. Co w tamtych czasach można było u niej nabyć? „Najczęściej kupowałem 3 tłuste śledzie tzw. „katoliki” po 5 gr. sztuka, cykorię „Enrilo”, pół kilo kaszy jaglanej z prosa, 20 deko powideł firmy „Strójwąs”, pastę do butów „Dobrolin”, mały proszek do prania „Radial”, pół kilo mydła do prania, było to mydło szare, nakładane łopatką, u nas nazywane zielone, dla ojca – machorkę grodzieńską lub tytoń przedni turecki, bibułkę do skrętów „Solali lub Aida”, pióro do pisania z krzyżykiem i kajet. Najbardziej oszczędzało się na cukrze, chociaż często wisiały hasła, że „cukier krzepi”. Kilogram cukru kosztował złotówkę, czyli pół dnia pracy robotnika” ? taką listę zakupów podaje w swoich wspomnieniach Jan Dusyn. Powideł „Strójwąs” ani machorki grodzieńskiej od dawna już w Augustowie nie kupimy. I tylko cena cukru potrafi jeszcze skoczyć w górę, choć swoją wysokością nie przypomina na szczęście tej sprzed lat. Sklepu kolonialnego już nie ma, młyn nie działa, pozostały jedynie budynki. Warto wiedzieć, że w niepozornym zielonym domku niegdyś przywitałaby nas gospodyni w służbowym fartuchu i nalała do przyniesionej metalowej manierki pół litra oleju lnianego, zupełnie nie dziwiąc się takiemu zamówieniu. (przy tworzeniu tekstu korzystaliśmy ze wspomnień Jana Dusyna)

Źródło artykułu: Augustowski Reporter : Kategoria: Artykuły/Opublikowano: Piątek, 09 styczeń 2015http://augustowskireporter.pl/artykuly/2904-zapach-pieczywa-i-landrynek.html